Czy to jest content marketing?

Pada, a raczej leje. Spać nie mogę. Myśli mi sie po głowie kołaczą. Taki wstęp – jaki to banał. Myślę o tym poście co go teraz piszę, a jak napiszę to może usnę. Ehh trochę to grafomania, ale łatwiej zacząć pisać tu i teraz.

Sulik mnie tu zachęca do pisania “content marketingu”. On już zaczął How to find a technical co-founder?. Mi proponuje aby napisać z drugiej strony barykady “How to find a technical co-founder?” I co ja mam napisać skoro siedzę na etacie? :). No nie wiem czy chłopak odpłynał od rzeczywistości, czy może ja do niej dopłynąłem. Zresztą jakiej barykady? Rozumiem stawianie jasnych granic ale barykady to przesada ;).

To możę o czymś innym napiszę. Po coś ten blog reaktywowałem w końcu. Miałem napisać relację z Erzbergrodeo. Nawet zacząłem coś pisać. Potem znowu zacząłem. I tak parę razy. No nie wyszło.
Trochę pozazdrościłem bloga Markowi i jego relacjom z wypraw. Też tak chciałem. No ale jakoś mi te opisy nie wychodzą. Nawet zdjęć już nie robię. Tłumaczę sobie, że to inni mają mi robić zdjęcia. Hahah, taki ze mnie celebryta. Ale no cóż nie o tu chyba chodzi.

Panie Sulik, nie ma o czym pisać. W pracy tworzę kontent marketing. Było trochę tego tu OneWebSQL. Teraz jest tu Vertabelo. Już dawno nie napisałem jakiegoś życiowego posta, jak już to instruktażowe. No cóż albo zaczynam uczyć dzielić się wiedzą albo już nie marudzę tyle. Hmmm chyba to pierwsze. Wracając do bloga Vertabelo. Poza moimi wpisami są tam hardcorowo-mertytoryczne wpisy o teorii baz danych.

Coś napisałem. Jakiś wpis powstał. Czy to jest ten content marketing? Popatrzmy. Linki do innych blogów – są. Treść klasy “organic” – jest. Lokowanie produktu – prawie jest. Reklama – jest. Hmmm. Coś jest. A ten no jak mu tam profit? I nie mówie tu o lajkach.