to GMO or not to GMO

2006-05-21, refleksje

Poszliśmy z Ania obejrzeć wystawe świniaków, mysz i szczurów odbywająca się w ramach dni SGGW. Na dziedzińcu podeszła do nasz pani z ulotkami i pyta sie:

- Co wiecie o GMO?

Ja, będąc zmęczonym po uprzedniowieczornej imprezie integracyjnej i chcąc być asertywnym rzekłem:

- Tak, wiemy dużo. Już podpisaliśmy się kiedyś przeciwko.

Laska na to:

- Jak to? Gdzie? Tu?

Sie okazało, że pani prezentowała afirmacyjne podejście do GMO. Hmm… to był mój pierwszy kontakt z propagandą w tą stronę.

W sumie patrzeć to jej podejście w sprawie GMO, może być analogiczne do mojego w kwestii informatyzacji. Sie człowiek obawia postępu w jednej dziedzinie, a sam tworzy ten postęp w innej. Czyli żegnajcie papierowe formularze tak jak gnijące pomidory.

0 Comments

Jeszcze nikt tego nie skomentował.

Kanał RSS dla tego wpisu.

Niestety, skomentowanie tego wpisu jest niemożliwe.

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-Noncommercial-Share Alike 3.0 Unported License.
(c) 2009 nablaone.net | powered by WordPress with Barecity