Kupiłem kiedyś tę domenę w celu zrobienia Wiki z opisem miejsc pojawiających się w wątkach [gww] na grupie pl.regionalne.warszawa. Jakoś to nie wyszło, tochę zdaje się zaniedbałem “makieting” :-).
Teraz gdzie.waw.pl reaktywacja. Siedze sobie i klikam aplikacyjkę w stylu web2.0. Wypasioną w Ajax i nowoczesny JavaScript, zintegrowaną z mapami z Google.
Nie mam pomysłu jaka ma być funkcjonalność docelowa. Tworzę zgodnie z metodyką bottom-up. Jak okrzesam się z technologią to pomyślę o końcowych użytkownikach :-). Być może też opiszę jakich to bibliotek użyłem i jakie to one mają ciekawe właściwości.

Zacząłem używać aplikacji flickr.com. Może nie jest ładna miejscami, ale funkjonanością zaskakuje na każdym kroku. Jeśli propaganda spod znaku web2.0 oznacza takie aplikację to jestem za! Nawet jeśli przyjdzie takie aplikacje robić :-). Jednym słowem wysoko podniesiona poprzeczka to tego co było podczas bańki mydlanej 1.0.
Zdjęcie z wypadku do Kaziemierza.
Z książki “Przewodnik gier” L. Pijanowskiego.

Chyba złoże podanie o zmiane nazwy zawodu 
Dzisiejszy wpis na programming.reddit.com popsuł mi życie rodzinne :-).
Siedze i próbuje zrozumieć o co w tym chodzi. Przeczytałem krótki wstęp do teorii Why oh why Y?. Zainstalowałem sobie interpreter Scheme i się bawie. Jednym słowem wracam do korzeni rachunku lambd.
O irionio, używam lambd od kilku lat, pisząc sobie programiki w Lispie i próbując wykorzystać to doświadczenie w Cobolu początku XXI wieku (czyt JAVA).
Czuje, że trzeba będzie wrócić do studiowania informatyki (computer science). Szkoda, że Scheme nie jest wykładany na kierunkach informatycznych.
Aktualizacja
Po zmianie języka na Common Lisp całość wydaje się bardziej zrozumiała. Zatem problem tkwi w
głównie (miejmy nadzieję) moim braku umiejętności płynnego czytania kodu w Scheme.

Na obrazku GNU Emacs, SBCL, mzscheme, SLIME i quack-el :-).