nablaone.net: blog | zdjęcia | nasi-fachowcy.net

książka 100 x tajemnica umysłu

2006-12-28, lifehack



Właśnie skończyłem lekturę rzeczonej książki. Nie będę zdradzał treści, choć nie trudno zgadnąć ;-). Spodobała mi się ta książką ze względu na formę. Poszczególne aspekty działalności organu opisywane są w zwartych rozdziałach z sekcjami: eksperyment, opis, codzienne zastosowanie. Język nie przytłacza medycznymi sformułowaniami, książka nie zawiera krwawych opisów trepanacji czaszki i tym podobnych działań. Z drugiej stronie nie ma też metafizyczno-spiryto-new-agowego odchylenia. Prosty “żołnierski” język geeków komputerowych.

Co do treści to trochę się rozczarowałem. Przed lekturą miałem nadzieję, że będzie zawierała w większości eksperymenty dostępne nie jako “bezpośrednio”, bez użycia komputera. Niestety sporo eksperymentów wymaga użycia Internetu i przeklepania adresu z książki (chyba przegapiłem adres z zebranymi adresami). Używanie internetu i czytanie książek jest u czynnością rozłączną, nawet w kwestii pomieszczenie. I ze smutkiem stwierdzam, że większości eksperymentów internetowych się nie podjąłem. Za to te na “żywo” były zabawne :-)

Suma sumarum, polecam.

secmail - aplikacja webowa

2006-12-27, hack, web

W ramach ćwiczeń z RubyOnRails stworzyłem prostą aplikację. Pozwala ona w miarę bezpiecznie przekazywać w publicznych mediach (tu blogi i fora) adresy email. Bezpiecznie znaczy się nie w sposób jawny, tak aby spamboty się nie nakarmiły. Pomysł nie jest mój. Ot kolejny klon anglosaskiego produktu ;-)

Aplikacja jest pod adresem http://labs.nablaone.net/secmail.

Jak się spodoba i będę ją w stanie “upiększyć” to może wykupie domenkę .pl

Zgodnie z regułą eat your own dog food oto mój adres email

Aktualizacja

Oryginalna aplikacja to cerbermail.com

Wigilia firmowa

2006-12-22, wydarzenia



common-lisp@dreamhost

2006-12-17, hack

Się już chwaliłem, że mam nowy hosting :-). W jego ramach mam dostęp do shella i kompletnego środowiska Linux, z kompilatorem, etc. Postanowiłem zainstalować tam implementacje Common Lispa.

Na pierwszy rzut poszła moja ulubiona implementacja SBCL. Niestety próba uruchomienia binarnej dystrybucji nie powiodła się. Na dreamhoscie używają “średniowiecznych” jąder z serii 2.4. SBCL z włączonymi wątkami używa futexów i innych wynalazków dostępnych w jądrach 2.6.

Kolej przyszłą na CLISPa. Z tego co wiem jest to jedna bardziej przenośnych implementacji. Nie wiem czemu za nią nie przepadam. Ponoć Paul Graham tworząć swój Viaweb używał właśnie CLISPa.

Instalacja jest w miarę prosta. Należy pobrać prekompilowaną dystrybucję:

cd src
wget http://belnet.dl.sourceforge.net/sourceforge/clisp/clisp-2.41-i686-pc-linux-gnu-2.6.8.tar.gz

Wymagana jest jeszcze instalacja dwóch bibliotek:

wget http://ftp.gnu.org/gnu/libsigsegv/libsigsegv-2.4.tar.gz
wget http://belnet.dl.sourceforge.net/sourceforge/pcre/pcre-6.7.tar.bz2

Biblioteki rozpakowujemy i instalujemy następującą sekwencja poleceń:

./configure --prefix=$HOME
make install

Teraz możemy przystąpić do instalacji CLISP.

cd ~/src/clisp-2.41
sed -ie 's!/home/users/s/sd/sds/top/Linux-i686/lib!$(HOME)/lib!'
sed -ie 's!/usr/local!$(HOME)!' Makefile
make install

Po tych operacjach mamy zainstalowaną binarkę clisp w katalogu ~/bin. Po dodaniu do pliku .bash_profile linijek:

export PATH=$PATH:$HOME/bin
export LD_LIBRARY_PATH=$HOME/lib

możemy uruchamiać clispa z obrazem zawierającym najwięcej funkcjonalności:

clisp -K full

Obraz ten używany jest przy uruchamianiu clispa jako skrytpu FastCGI. Niestety wersja którą sciągnałem nie posiada tej funkcjonalności. Być może trzeba będzie zbudować ze źródeł.

Ha! Zapaliła się lampka! Mam działającą implementację lispa, zatem mogę ściągnąć i zbudować ze źródeł mojego faworyta SBCL. Jakby ktoś nie wiedział do budowy SBCL potrzebna jest działająca implementacja lispa :-). Na szczęście dzięki cross kompilacji może być to również clisp :-).

wget http://heanet.dl.sourceforge.net/sourceforge/sbcl/sbcl-1.0-source.tar.bz2
tar jxf sbcl-1.0-source.tar.bz2
cd sbcl-1.0
./make.sh clisp

No i dupa. Ktoś lub coś ubija proces po 3 minutach działania.

Peduały dwa

2006-12-13, hack

W końcu wziąłem się do roboty i zrobiłem sterowanie kończynami dolnymi. Konstrukcja podobna do poprzedniej. Tym razem cieńsza listewka pomalowana na czarno dla stylu :-).

Źródła dostępne są tu

BTW.
Nowy hosting znacznie zwiększa moje aktywne użycie języka angielskiego. 6 maili na 2 dni :-)

Przeprowadzka hostingu

2006-12-12, techniczna

Właśnie jestem w trakcie przeprowadzki blogaska na dreamhost.com. Hosting ten cechuje się następującymi cechami:

  • jest tani
  • ma dużą powierzchnia dyskowa (200GB)
  • jest popularny
  • daje sporo wolności
  • daje dostęp do shella
  • ponoć czasem nie działa
  • można uruchomić Railsy
  • można uruchamiać FastCGI (może da się uruchomić Common Lispa)
  • ponoć mają kiepskie wsparcie

Przeniesienie tychże cech na dychotomię wada/zaleta pozostawię czytelnikowi :-)

Przeniesienie blogaska i galerii polegało na przeniesieniu tarballa z plikami i zrzutu bazy mysql. Jestem zaskoczony jak to sprawnie poszło.

Aha. Blogasek teraz będzie pod dwoma adresami :-).

RoR II

, web, wydarzenia

Byłem dziś po raz drugi na spotkaniu Railsowców w Warszawie. W ty odcinku wystąpiło dwóch prelegentów. Szczegóły w anonsie spotkania

Jakie spostrzerzenia?

Ad1) Jakoś nieprzekonały mnie argumenty o “prostocie” prezentowanego radiantcms.org. Powiem nawet tyle, że jest równie skomplikowany jak ten który jest używany jest w mojej robocie. Zainteresowani wiedzą o czym mówię. No może trochę przesadziłem.

Ad2) Kolega od butik.pl dał ciekawe przedstawienie. Czuć było, że to co mówi bazuje na jego własnej krwawicy. Opowiadał o e-biznesie w którym niebano się fizycznej “czarnej” roboty. Technologia internetowa służyła do realizacji pomysłu, a nie do podniety! Czego sobie bym chętnie życzył.

Uważaj na czas!

2006-12-05, hack

W weekend przeinstalowałem system na domowym laptopie. Rzadko to robię i warto się pochwalić.
Tym razem zainstalowałem Ubuntu. Taka zmiana po latach użytkowania Debiana ;-). Trzeba przyznać, że twórcy dystrybucji przyłożyli się do roboty. Instalacja poszła z palca, konfiguracja również. Choć nie było to zbyt sportowe, gdyż skorzystałem z plików konfiguracyjnych z poprzedniego systemu :-).

Postanowiłem, że zainstaluje sobie Vmware Server a w nim maszynkę do dewelopmentu. Tak, aby instalacje/deinstalacje baz danych, różnych bibliotek, języków nie paskudziły mi “głównego” systemu. Tak, też i uczyniłem. Pobrałem gotowy obraz Debiana, odpaliłem pod Vmware, skonfigurowałem witualne sieciówki, wyeksportowałem /home z maszyny głównej i się cieszyłem niejednostkową infrastrukturą sieciowa pod palcami :-)

Dziś nadszedł dzień testu bojowego. Wróciłem do zabawy z wiecznie trwającym projektem nowego frameworku webowego napisanego w Common Lispie. No i dupa. Coś nie działa. Nieskończona rekurencja w procesie budowania projektu. Inne zależności ładują się bez problemów! Przepatrzyłem plik z definicją (*.asd) literka po literce i jest OK. Już miałem zgłaszać błąd w implementacji SBCL. Się okazało, że czas na maszynie wirtualnej był nie zsynchronizowany z maszyną główna , co w połączeniu z NFS daje taki rezultat:

$ date
Tue Dec  5 21:42:14 CET 2006
$ touch me
$ ls -l me
-rw-r--r-- 1 rafal rafal 0 2006-12-05 22:15 me
$

Kolejna sprawność zdobyta :-)

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-Noncommercial-Share Alike 3.0 Unported License.
(c) 2010 nablaone.net | powered by WordPress with Barecity