1) Brat ma bloga
2) Dziś zostałem uświadomiony, że jestem znów o rok starszy.
2) Z tych badań wynika, że jestem anarchistą
Przeczytałem komentarze na do wpisu ideoholicy i stwierdzam, że mało mam zarejestrowanych domen w stosunku do różnych pomysłów, które mi chodzą po głowie. Goście mają po dziesiąt zarejestrowanych domen! Widzę, że gromadzenie domen to “normalne” i akceptowalne społecznie hobby :-). Chyba się zaraziłem. Postaram się powiesić na każdej zarejestrowanej domenie jakąś mini aplikacyjkę.
Hmmm… Ciekawe ilu jest ludzi zajmujący się gromadzeniem domen? Można by zrobić serwis społeczny domenowcy.pl
BTW.
Przez matrix linków do linków z rzeczonego wpisu trafiłem na wpis. A w nim na książkę Execution. Książka ta ma polskie wydanie Realizacja. Proszę porównać okładki. Się zastanawiam, czemu polscy wydawcy tak karzą czytelników takim paskudztwem. Może się tylko czepiam.
Najlepszy fotograf jakiego znam, tj mój brat
wchodzi na arenę e-narcyzmu. Promuje się w internecie. Ma swoją stronę o adresie: daniel.strzalinski.pl.
Może ten post, na tym opiniotwórczym blogu, sprawi, że wygląd i funkcjonalność jego strony będą jeszcze lepsze.

I po urlopie. Miło wspominam góry, narty (kończyny w całości), jadło. No i ten podhalański organiczny kapitalizm spod znaku oscypków, busów i firmy Rentaski&Carwingski
Miałem opisać pewną chorą ideę która to narodziła się w polskim internecie. Ale nie opiszę. Opiszę za to pomysł na nową miniaplikację webową
Chodzi o to, że podczas opisywania czegoś co nam się nie podoba (jakaś chora idea, słaby design lub inne dziadostwo) dajemy do tego linka. Ma to wadę. Wyszukiwarki premiują strony do których prowadzi dużo linków. Strony takie pojawiają się na początku listy wyszukiwań. A my przecież nie chcemy premiować dziadostwa. Można nie dać linka, ale nie będzie to wygodne dla czytelnika. Można też link wzbogacić o ref="nofollow", ale nie zawsze da się tak zrobić. Ponadto część ludzi o tym nie wie.
Pomysł jest taki. Zrobić aplikację podobą do tinyurl.com (tak wiem jestem kserobojem :-)). Z tą różnicą, że przekierowywała by na docelową stronę tylko ludziom, wszelkie internetowe pająki dostawały by błąd "404 Page not found". Słowem dla wyszukiwarek taki skrócony adres wskazywał by na pustkę :-).
Podczas dyskusji z kolegą z pracy (geek1) wyłoniła się nazwa shiturl.com. Jak widać adres jest już zajęty!. Inny pomysł to http://shittyurl.com, ale jest trochę za długi. Wybrałem fecurl.com, nazwa trochę mniej wyrazista, ale trudno. Choć ma coś wspólnego z poprzednimi propozycjami
Teraz sprawdzę czy zdążę napisać aplikacyjkę nim się domena spropaguje.
Aktualizacja
Aplikacyjka już działa. Wersja alfa. fecurl.com
Pomysł znaleziony na wiki.43folders.com.