Enduro Boy
Benzyna, pot, błoto, olej = enduro. Oto nowa forma mojej rekreacji. Godzina jeżdzenia i człowiek wymęczony kompleksowo.
Kolega arbiter cyknął mi pare zdjęć. Dobrze, że to zrobił, bo widać złą postawę. Dupa za bardzo do tyłu, ręce za nisko/ Pojadę na doszkalanie to się dowiem co jest jeszcze nie tak.

Jeszcze trochę i będziesz śmigał jak profesjonalista
no niezle niezle , fota jak zawsze mistrz pozdrawiam
To mój enduro-boy tak śmiga:)
A co, miałbys rece trzymać do góry jak przy zawieszaniu firanek?
“Benzyna, pot, błoto, olej = enduro” - zmień pierścień zbierajacy olej i uszczelniacze zaworowe - powinno pomóc;)
Wow! Dzięki za komentarze