Austriacy atakują mejnstrim

Miałem kiedyś pomysł na aplikację webową. Miałaby ona pomóc w rejestracji drobnych pożyczek udzielanych przy zakupach w pracy. Się pożyczy na kanapkę i potem się zapomina ile i komu. A tak miałoby się to rejestrować w aplikacji. Potem można by egzekwować, przekazywać długi + rekomendacje przez sieć społeczną. Łebdwazeryzm pełną gębą. Myślałem, myślałem i ……….. odkryłem weksel. I to w wersji papierowej
Po adresem nablaone.net/weksel znajdują się drugi weksli. W tym momencie znajduje się druk weksla własnego w wersji uproszczonej. Nie ma nim na wszystkich wymaganych danych (np. kwota słownie), aby był był zgodny z ustawą wekslową. Ponadto weksle na “okaziciela” są niedozwolone. Jednak w kręgu znajomych/współpracowników nie powinno to stanowić problemu.
Zatem:
Konkurs. Z czym kojarzy się kwota weksla prezentowanego na zdjęciu. Nagrodą jest prezentowany weksel :-).

Pisałem jakiś czas temu o fascynacji Liberty Dollar. Wczoraj przyszły zamówione monety. Ta srebrna $20 jest po prostu piękna :-). Żaden świstak, czy inne krajowe sreberko jej nie dorównuje. No może międzywojenna 10-złotówka. Mam słabość do monet z kobietami :-).
Jest pomysł aby zrobić polską edycję. Na razie jako stempel (custom hallmark) jak na tych zdjeciach libertynek na 2008 rok. W drugim etapie można by się pokusić o prywatną edycję :-). Chętni proszeni są o kontakt.
GUS co jakiś czas podaje jaką mamy w kraju inflację. Wskaźnik ten liczony jest na podstawie wzrostu cen z wybranego garnituru produktów (CPI). Poszczególne grupy towarów wchodzą do wskaźnika z różną wagą. Wagi są dobierane na podstawie badań statystycznych. Zatem wskaźnik jest dobry, ale dla statystycznego Polaka, który to ma statystycznie jedno jądro i jedną pierś. W życiu takiego człowieka nie spotkałem, a wskaźnik inflacji bazujący na nim mam zaakceptować. Hmmm…
Za to inna instytucja państwowa podaje ciekawą informację, pozwalającą określić jakim dobrem rzadkim jest nasza zarobiona złotówka. Na mój chłopski rozum, im coś jest bardziej rzadkie, tym bardziej wartościowe. Na stronie Podaż pieniądza M3 i czynniki jego kreacji można zobaczyć ile NBP “wytworzyło” w poszczególnych miesiącach.
Kiedyś aby wytworzyć pieniądz, trzeba było wykopać rudę szlachetnego metalu, wytopić ją i wybić monetę. Jeszcze niedawno trzeba było wydrukować stosowną ilość banknotów. Dziś w dobie informatyzacji, operacja kreacji pieniądza jest niezwykle tania i wystarczy wykonać stosowne zapytanie SQL. Coś jak to:
update account set amount = amount * 1.2 where name = 'NBP';
Tak wygląda ilość PLNów w poszczególnych latach:

A tak przyrost procentowy:

Jak widać gołym okiem. W ostatnich latach procenty nie są jednoliczbowe. Widać Pan administrator bazy danych NBP, lubuje się we wcześniej podanym zapytaniu. Dla niego
, a dla nas
.
Zakładając, że podane przyrosty naprawdę odzwierciedlają spadek wartości pieniądza, można określić ile jest warta dzisiejsza złotówka w porównaniu do złotówki z przeszłości. Weźmy na ten przykład złotówkę z 2000 roku. Złotówka zarobiona wtedy warta jest dziś:


Bogaty ojciec, biedny ojciec to kolejna z książek, która popsuła mi mój model rzeczywistości. Książka która zmienia paradygmat myślenia o pieniądzach, raczej w kontekście wolności, niźli konsumpcji luksusowej. Cóż teraz trzeba poszukać grup grających w Cashflow, aby idee w działanie przekształcić.
Aha. Biorę udział w programie partnerskim. Także, jeśli kupisz coś na stronie bogatyojciec.pl klikając w wymienione linki to zysk będzie obopólny :-).