Libertariańskie Laski

2008-11-12, libertas

Libertariańskie Laski to ciekawa incjatywa kobiet kochających wolność, walczących ze stereotypowym postrzaganiu libertarianina jako “nieuczesnasego białasa”.

Link znalazłem na stronie The Top 100 Libertarian Blogs. Niektóre linki znane, niektóre zupełnie zaskakujące jak w/w. Klikam dalej :-)

Propaganda

2008-11-11, libertas

Ciekawe źródło propagandy typu anty.*.

Amerykański anarchokapitalista w stolicy republiki kryptosocjalistycznej

2008-10-23, libertas

David Friedman będzie w Warszawie 28 października. Szczegóły u misesów: David Friedman w KASE Warszawa

Filmy propagandowe #2

2008-10-05, libertas

Jakiś czas temu poleciłem listę filmów propagandowych, prezentujących trochę inne podejście do rzeczywistości niż to czynią instytucje z estabiszmentu. Na google pojawił się nowy film z serii Zeitgeist traktujący głównie o “pieniądzyźmie”: Zeitgeist: Addendum

Na deserek polecam film, ot taka przepowiednia dot. bańki mieszkaniowej: Foreclosure Alley.

Liberty Dollar z Ronem Paulem

2008-09-02, libertas





Się czaiłem z zakupem srebrnej monety z Ronem Paulem, aż FBI najechało biuro Liberty Dollar i zajęło cały towar. Cena uncjowej srebrnej monety skoczyła z $20 do ponad $100. Podaż vs popyt w klasycznym stylu. Także zamiast srebrnego mam miedzianego Rona. Taki talizman. Na szczęście, choć w tym przypadku raczej na wolność.

Tabelka Antyinterwencjonistyczna

2008-08-14, libertas

Znalazłem dziś Tabelkę Antyinterwencjonistyczną. Czy co twierdzi rządowa propaganda i jakie są tego późniejsze konsekwencje. Dostępna też w formie PDF.

Indywidualizm vs Kolektywizm

2008-07-18, libertas

Oto wstęp do The True Debate of Our Time. Jest seria prezentacji porównujących indywidualizm i kolektywizm. Jacyś chętni do przetłumaczenia na język krajowy?

Rewolucja Marzec - Ron Paul

2008-07-14, libertas

Magazyn Reason zamieścił relację z rewolucji marzec (wolne tłumaczenie): Meanwhile, at the Revolution March….. Tj. z najazdu libertarian, pod wodzą Ron’a Poula, na amerykańską Brukselę czyli DC.

Kilka ciekawych zdjęć.


A ja właśnie czytam.


Szkoda, że w naszym języku nie ma takiej konotacji.


Waluty kończące się na “O” są słabe, tak jak systemy operacyjne bez “X” w nazwie :-)

Przeciw własności intelektualnej

, libertas

Miasik we wpisie O IP w komentarzach na Mises Blog zamieścił cytat z dyskusji o stosunku libertarian do własności intelektualnej. Cytat jest tak dobry, że postanowiłem go zamieścić:

“Własność intelektualna” to prawna fikcja, która narusza naturalne prawa człowieka.

Własność to określenie stanu natury, a konkretnie stanu, w który posiada się wyłączną kontrolę nad fizyczną rzeczą lub “dobrem”, aby użyć bardziej precyzyjnego terminu ekonomicznego.

Libertarianie odrzucają (przynajmniej powinni) koncepcję “własności intelektualnej” ponieważ sama natura idei jest kompletnie odmienna od natury rzeczy fizycznej czy dobra ekonomicznego. Aby zostać “dobrem ekonomicznym”, obiekt taki musi być rzadki ze swej natury, musi do czegoś człowiekowi służyć i musi być kontrolowany przez jedną lub kilka osób. To dotyczy wszystkich obiektów, które powszechnie uznawane są za własność: domu, samochodu, jedzenie, terenu, itd.

Randyści są zwolennikami IP, gdyż są przekonani o wartości idei jako produktu ludzkiej pracy umysłowej, a więci przez samą cnotę tego aktu autor “zasługuje” na rekompensatę. Czyniąc to, w zasadzie opierają się nalaborystycznej teorii wartości Adama Smitha (i Ricardo i Marxa). Czy ja pierwszy zauważam ironię sytuacji, gdy Ayn Rand przejmuje komunistyczną teorię?

Laborystyczna teoria własności została obalona przez Ludwika von Misesa i innych austriackich ekonomistów. Wartość nadawana jest dobrom przez konsumentów/nabywców: “Pożądam tej rzeczy i jestem chętny do zamiany jej za tamte”. Jako dowód, wyobraź sobie sytuację, gdy głodujesz i spotykasz kogoś, kto chce sprzedać ci brylant, który mozolnie wykopał, obrobił i oszlifował. Ten brylant będzie dla ciebie mało wartościowy ze względu na twoje zestawienie celów - uniknięcie śmierci poprzez zdobycie jedzenia jest o wiele ważniejsze w tej chwili niż nabycie ładnego kamienia. Dla odmiany, brylant ten może mieć wielką wartość dla przejeżdżającej nieopodal księżnej. Albo wyobraź sobie, że stoisz w rajskim ogrodzie i próbujesz sprzedać jabłko. Nie będzie miało ono dla mnie żadnej wartości, skoro wystarczy, abym wyciągnął rękę i zerwał sobie tyle jabłek, ile zechcę. Dlatego też wartość ekonomiczna jest zawsze subiektywna,indywidualna i zależna od sytuacji. Nie definiuje jej wysiłek włożony do stworzenia danego dobra, ani też nie może zostać zmierzona przez abstrakcyjny wskaźnik jej społecznej użyteczności.

Postawa randystów w sprawie “własności intelektualnej”, która stwierdza, że mam prawo pojawić się na placu, wykonać taniec interpretacyjny składający się z podskoków i pompek, a potem domagać się (posiłkując się przemocą państwa) pieniędzy od przechodniów, którzy byli świadkami tego spektaklu. Tylko dlatego, że się spociłem (podziękowania dla WalteraBlocka za ten przykład reductio ad absurdum)

Idee nie są własnością ponieważ ze swojej natury mogą być swobodnie kopiowanie i rozpowszechniane bez uszczerbku dla siebie. Idea, raz uwolniona w nowoczesnym świecie, istnieje w praktycznejnadobfitości , gdyż naturalny koszt alternatywny pozyskania jej jest tak zbliżony do zera, jak koszt zerwania jabłka w rajskim ogrodzie. Z tego powodu musimy odrzucić określenie “własność intelektualna” jako niewłaściwe i fundamentalnie mylące.

Rozważmy teraz warunki, pod którymi narzucono nam rzadkość idei. Możemy rozróżnić dwie formy. Jedna to dobro konsumenta: “Chcę, aby wielu ludzi usłyszało moją piosenkę”. Druga to dobro producenta: “Chcę, aby tylko wybrani współpracownicy mieli dostęp do mojego innowacyjnego procesu, abyśmy mogli zdobyć konkurencyjną przewagę w produkcji pewnych towarów”. Pierwsza generalnie odnosi się do praw autorskich (copyrights), druga do patentów i tajemnic handlowych, nad którymi koncentruje się nasza debata.

W środowisku bez patentów, szukający zysku wynalazca “trzyma karty przy orderach” i dzieli się swoim wynalazkiem jedynie z tymi partnerami, którzy umową zobowiążą się do zachowania go w tajemnicy. Należy podkreślić, że taki układ jest zgodny z prawem do swobody zawierania umów, które to wolnościowcy popierają.Libertarianie generalnie akceptują pogląd, że państwo ma obowiązek pilnowania dotrzymywania takich umów.

Powodem powstania patentów była chęć skłonienia wynalazców do publikowania swoich wynalazków, aby po jakimś czasie, pomysły te stawały się wolnymi i dostępnymi dla wszystkich, co ma prowadzić do większego rozwoju technologicznego i powiększania się dobrobytu społeczeństwa. O ile wygląda to ładnie z utylitarystycznego punktu widzenia, ale ma też wadę pozwalającą na rozciąganie przymusu na strony trzecie, które nie są stronami umowy. Ktoś może niezależnie wpaść na podobny pomysł, opublikować czy użyć go, a potem zostać przez państwo zmuszony do zapłaty kary na rzecz kogoś zupełnieobcego po drugiej stronie świata. Dlatego też musimy odrzuć utylitarystycznie wspierany argument na rzecz monopolistycznych przywilejów patentowych, gdyż naruszają nasze fundamentalne prawa do swobody wypowiedzi, własności i umów.

Obecny reżim praw autorskich dla mediów konsumpcyjnych jest także bezprawny i naruszający prawa [podstawowe]. Dane raz opublikowane nie są własnością, gdyż już nie są dobrem rzadkim i przestają być pod ścisłą kontrolą jednej osoby. Każda próba nadania im atrybutów własności we współczesnych czasach nieuchronnie wymaga reżimu kontroli, który zakłada inwazyjne szpiegowanie prywatnej komunikacji i prywatnych ruchomości (nośników danych).

Tym samy dochodzimy do finalnego pytania: “Pod nieobecność praw patentowych czy autorskich, jakie formy ograniczenie idei są zgodne z wolnością, sprawiedliwością i prawami naturalnymi?”

Odpowiedzią jest pilnowanie przestrzegania wzajemnych i dobrowolnych umów. Wynalazca ma prawo zawierać umowy z innymi, które określą, że nie można dalej ujawniać czy sprzedawać wynalazku. Jeśli strona zerwie umowę, wynalazca na prawo domagać się zadośćuczynienia w zgodnie z warunkami kontraktu.

Dobrowolne ograniczenia umowne mogą też być funkcjonalnym ekwiwalentem praw autorskich (przynajmniej w dziedzinie muzyki i filmu) odkąd istnieją algorytmiczne sposoby na znakowanie czy sygnowanie każdej kopii dzieła. Osoba, która pragnie skonsumować dzieło audio lub wideo po prostu zawiera umowę z producentem/dystrybutorem, w której zobowiązuje się nie rozpowszechniać go dalej pod groźbą kary umownej. Gdy konkretnie oznaczona kopia zostaje wykryta “na swobodzie”, to jej źródło może zostać namierzone i można domagać się zadośćuczynienia od nabywcy podejrzanego o złamanie umowy.

W takim świecie nikt nie będzie miał prawa do nazywania idei własnością i domagania się zadośćuczynienia od dowolnej strony, które wejdzie w posiadanie takiej idei poprzez wynalezienie jej czy odkrycie. Jeśli miałbym na ulicy znaleźć kopię poprawionego procesu produkowania aspiryny, nikt nie miałby prawa mnie ukarać, gdybym z niego skorzystał. W ten sam sposób, jeśli znalazłbym w internecie kopię książki, piosenki czy filmu, nikt nie miałbym prawa przejąć mojej prawdziwej własności jako kary za skorzystanie z tej kopii, czy podzielenie się nią.

Idee nie są własnością i prawne definiowanie ich w ten sposób jest obrazą dla prawdy i natury. Jakiekolwiek twoje roszczenia do mojej własności rozpoczynają i kończą się na warunkach określonych w umowie opartej o obopólną zgodę.

Duch wolnościowy w US nie ginie

2008-07-13, libertas

Kandydat na prezydenta US Bob Bird z Alaski.

Atlas Zbuntowany - nowe wydanie

2008-05-25, libertas

Parę tygodnie po tym jak udało mi się przez allegro kupić tę książkę, pojawiło się nowe wydanie: Atlas Zbuntowany A.Rand. I jakby nie liczyć o połowę tańsze. Hmmm, jaką by tu racjonalizację znaleźć ;-).

“Furgalnym” czytelnikom mogę polecić księgarnię Ksiegarnia Warszawa. Taniej niż w Merlinie :-)

Użytek z kamer Wielkiego Brata

2008-05-24, libertas

Czyli jak nakręcić tanio teledysk, za Band “shoots” video by sending Data Protection Act requests to CCTVs that caught them performing. Sprytne. Ciekawe, czy obowiązuję w naszym kraju prawa nakazuje operatorowi kamer udostępniania nagrań osobie nagrywanej.

Filmy propagandowe

2008-05-08, libertas

Kolega poprosił mnie, abym wysłał mu znane mi ciekawe filmy z gatunku propagandowo-spiskowej. Oto one:

Nie powiem, że obejrzałem je w całości. Nie powiem, że prezentują Prawdę. Można je traktować jako źródło nazw/pojęć do dalszych poszukiwań.

Libertariański zestaw startowy

2008-05-07, libertas

Libertariański Zestaw Startowy to nowy projekt propagowania idei wolności indywidualnej. Szczegóły na stronie projektu.

Zestawów jest tylko, albo aż, 12. Tyle udało mi się kupić książek na stoisku książki-bardzo-taniej. Prezentowana cena jest negocjowalna, żeby nie powiedzieć czysto formalna.

Strona projektu cuchnie tanim markietingiem i designem rodem z web0.9. Tagi BLINK i MARQUEE mają celowo straszyć :-). Jak znajdę jakiś tutorial dla webmasterów sprzed 10 lat będzie jeszcze gorzej.

Źródło - A.Rand

2008-04-29, libertas

Następne »
This work is licensed under a Creative Commons Attribution-Noncommercial-Share Alike 3.0 Unported License.
(c) 2008 nablaone.net | powered by WordPress with Barecity