nablaone.net: blog | zdjęcia | nasi-fachowcy.net

[diy] Magnetyczny wieszak

2010-02-27, ogólna

Efekt Facebooka - nieoczekiwane zainteresowanie aplikacją

2009-12-20, ogólna

Napisałem prostą aplikacyjkę na facebook.com Wykrywacz romansów wśród znajomych. Tak w ramach obczajania mozliwości platformy i jego API. Na początku miało być coś innego, ale wyszło to co wyszło :-).

Wczoraj zaglądam na panel developerski, celem konfiguracji kolejnej aplikacji. A tu niespodzianka. Aplikacji użyło ~20k użytkowników :-). Myśle sobie błąd. Ale logi z mojego serwera HTTP potwierdziły zwiększony ruch.

Epidemia zaczęła się tydzień temu, w środę miała swój szczyt. Teraz powoli się wygasza.

Kolejne aplikacje postaram się obserwować na bieżąco i w peaku dać komercyjną funkcjonalność :-)

[diy] Nowa klatka dla świń

2009-12-12, diy, ogólna

Świnie otrzymały nową klatkę. Projekt i wykonanie własne. Ma być bardziej funkcjonalna, niż te sprzedawane w sklepach zoo. Głównie chodzi łatwiejszy dostęp do wnętrza. Krata na górze w przypadku świń jest zbędna. Tak wysoko nie podskoczą :-). Dodatkowo kółka pozwalają na łatwiejsze przemieszczenie, w celu konserwacji stanowiska, jak i usuwania do pokoju B, w przypadku najazdu gości.

Elementy składowe: przycięty kosz wystawowy, spienione pcv, kółka, stary polar na hamak.

biedacms - prymitywny CMS dla każdego

2009-11-26, ogólna

Czasem trzeba mieć możliwość edycji jednej strony HTML. Stawianie jakiegoś Wiki, CMS’a to strzelanie z armaty do muchy. Zrobiłem prymitywnego CMS’a biedacms. U mnie działa :-) Miłego.

Nowa marka samochodu

2009-11-22, ogólna

Się dowiedziałem listownie, że mój skuter to samochód :-).

BTW
A strona kumpla o galeriach, jak rok temu nie zawiera zdjęć galerianek, tak nie zawiera. Sie chłopak dziwi czemu ruch mały. Kliknij, aby mu zwiększyć trafik beznamiętny opis Centrum Handlowe Arkadia.

Nowy “startup” nasi-fachowcy.net

2009-11-05, ogólna

Motto: Shipping is a feature

Po latach technonanizmu językami, frameworkami, enginami, ideami obcymi, zrobiłem coś co działa i spełnia moją potrzebę. Mianowice aplikację nasi-fachowcy.net. Będę w niej gromadzone dane kontaktowe fachowców różnych branż, którzy nie zawiedli. Coś co zastąpi białe listy lekarzy gromadzone w firmach, czy słowne rekomendacje ekip remontowych. Cel jest szczytny!

Na razie zaimplementowana jest podstawowa funkcjonalność. Można dodać, edytować kontakt do fachowca jak i zaprosić znajomego. Publicznego formularza rejestracji nie przewidziałem :-). Na razie problem spamu zostanie odwleczony. Chętnym zaproszenie wyśle po otrzymaniu maila.

Przy okazji powstał µ-framework turbobieda. Nazwa oddaje jego cechy :-).

Social Lending w serwisie Allegro - Zero Procent

2009-07-20, ogólna

Jakiś czas temu kupiłem urządzenie X na allegro. Cena była atrakcyjna. 80% nówki z niemieckiego sklepu. Jakieś 50% nówki z polskiego. Słowem okazja. Sprzedawca przez telefon był OK. Zrobiłem przelew, podałem dane i czekam na przesyłkę. Nie zmartwiło mnie, że nie przyszła po tygodniu. Cóż mieszkając w Warszawie, gdzie wszystko jest blisko i widać nowoczesność i dobrobyt, poczta polska ma problemy z wydajnością. Jakoś nie mogą dojść do wniosku, że papierki, stempelki, pisanie odręczne sprawdzało się dobrze, ale dziesiątki lat temu. A nie dziś, w dobie zakupów on-line i boskiego łebdwazero. Po dziesięciu dniach zatroskałem się o przesyłkę. Sprzedawca też był zatroskany. Się na pocztę pofatygował, celem złożenia reklamacji. Po 3 tygodniach wysłał SMS’a, że odda kasę, nie czekając na rozstrzygnięcie reklamacji. Kasę oddał w 2 transzach. Minął miesiąc. Dałem komcia. Pozytywny, rzecz jasna, człowiekowi za dobry kontakt i negatywa poczcie za zagubienie przesyłki.

Wszystko było by OK. Gdyby… Gdyby nie donos innego allegrowicza. Donosiciel uświadomił mnie o nowej usłudze allegro. “Nieświadomy Social Lending”. Wystawiasz przedmiot, którego nie masz. Dajesz atrakcyjny opis i cenę. Ktoś kupuje. Ty nie wysyłasz. Po jakimś czasie mówisz, że wsiąkło na poczcie. Po jakimś czasie oddajesz kasę. Wszyscy są zadowoleni. Niedoszły kupiec, bo odzyskał kasę, ty bo miałeś ją przez jakiś czas, a poczta bo nie zmienia się opinia o niej.

Całą tą idylle psuję jakiś nadgorliwy allegrowicz. “Ignorance is bliss” mawiają. Wniosek. Nigdy nie czytać maili od nieznanych allegrowiczów!

Papiery wartościowe - Lisp nie jest tani

2009-06-20, ogólna

Zrobiłem sobie przerwę z Lispami, patrze a tu kultowa ksiażka o programowaniu w cenie motocykla którego nabyłem (ceny w hameryce). Hmm ciekawe czy jest jakaś relacja między ceną książki, a kosztem pracy osobnika posiadającego umiejętności w niej opisane. Może trzeba będzie wrócić do nawiasów, może już bez idealizmu, a z pragmatyzmem.

BTW. Niby Railsy, Djagno i inne frameworki teraz są na topie, a proszę zobaczyć w czym napisany jest serwis Aula Polska.

BTW2. Smutny powrót do Lispa. Zmarł Erik Naggum. Każdy kto spoglądał na grupę comp.lang.lisp napewno spotkał się z jego ripostami.

Zespół postkomputerowej dysfunkcji sterowania wielowątkowego (PCMTCD)

2009-02-08, humor, ogólna

Odkryłem, że mam wymienioną w tytule przypadłość. Jako, że ją odkryłem postanowiłem nazwać :-).

Od jakiegoś czasu bawię się w robienie muzyki na Korgu ESX-1. Jest to takie urządznie, w którym można programować kolejność odtwarzanych dźwięków, okrasić je efektami, etc etc. Jednym słowem elektroniczna zabawa z muzyką. Może kiedyś efekty umieszczę na blogu.

Wracając do tematu. Łapię się wielokrotnie na wyuczonym przy komputerze sposobie pracy. A mianowicie na jednowątkowym sterowaniu, wybieram funkcję urządzenia i ją włączam (naciskam, zmieniam wartość, etc). Potem następną i tak w kółko, jedna za drugą. Tak jak w komputerze, najpierw wybieram muzykę, włączam, przewijam, ściszam, wybieram stronę o artyście, przewijam ją etc etc. W komputerze nie da się regulować glośności, przewijać utwórów i przeglądać strony jednocześnie. Bawiąc się Korgiem odkryłem że się da, że mogę użyć drugiej ręki i wszystkichpalców. Odkryłem, że mogę równocześnie naciskać klawisze, które wydawało by się nie mogą razem działać. Słowem odkryłem na nowo sterowanie wielowątkowe. Ograniczone jedynie dostępnością kończyn i palców :-).

Teraz nie pozostaje nic innego tylko zrobić stronę/forum, przylobbować w rządzie i dostać dodacje na dalsze badania :-).

Nowa zabawka - Korg Kaossilator

2009-01-08, ogólna

Od jakiegoś miesiąca bawię się Kaossilatorem. Jest to przenośne urządzenie do tworzenia muzyki. Kontakt z nim powoduje efekt banana na twarzy :-). Sprawdziłem na kilku osobach.

Przypomina mi on ośmiobitowe Atari. Proste, szybko bootujące urządzenie, które od razu wchodziło w tryb hackowania. Sama radość tworzenia, bez zbędnej biurokracji (logowanie-menu-uruchom nowy-nazwij-edytuj-zapisz-kompiluj-wykonaj). Efekt zabawy często nie jest tak ważny, za to liczy się duży hack value (czyt. wartości poznawcze).

Tu kilka dzwięków wygenerowanych urządzeniem: h, m, r, week, woop. Polecam obejrzeć filmy koassilator @youtube , ludzie wyprawiają cuda na tym urządzeniu. Ograniczenia warunkują kreatywność.

Zostań miliarderem

2008-10-16, ogólna



W mediach trąbią o miliardowych bailoutach wielkich instytucji finansowych. Wszystko, dzięki cudownemu wynalazkowi papierowego środka płatniczego, zwanego inaczej pieniądzem dekretowym, który to przez semantyczne nadużycie w skrócie nazywany jest pieniądzem.

Na tej oto aukcji sprzedaję marzenie o byciu miliarderem. Kup, nie musisz czekać, aż lokalna waluta osiągnie takie nominały, a słowo miliarder straci na wartości.

Serwer sie znudził

2008-09-29, ogólna

Mało pisze na blogu, marudzą znajomi. Dziś serwer zamarudził i padł.

W logach widać, że OOM się obudził i poubijał procesy lighttpd i php-cgi. Co na nic się zdało. Nie szło się zalogować i/lub zrestartować przez xen-console. Na szczęscie na IRCu był członek spółdzielni tech.coop i mi zrestartował metodą siłową. Macie taką szybką reakcje u siebie ? :-).

Serwerek hobbystyczno-domowy, a problemy jak na produkcji pracowej ;-).

BTW. Szukam darmowego monitoringu, coś jak monitis.com, ale z opcją rejestrowania zmian trzewii (pamięć, proc, procesy etc). Zna ktoś? Do obserwacji dostępności HTTP mogę polecić w/w, wykrył dzisiejszą awarię.

Robot sprzątający - Roomba

2008-08-13, ogólna



Po przeczytaniu wpisu Miasika o zakupie robota za $100 zapragnąłem mieć własnego.

Po 2 miesiącach oczekiwań (poczta + cło + poczta) odebrałem paczkę. Koszty:

  1. $175 za robota + przesyłka na ebay’u,
  2. 100PLN cło + podatek,
  3. 50PLN trafo 220/110V 100W (w 50W się bezpiecznik się upalił).

W sumie ~500PLN. Wyszło więcej niż zakładałem na początku. Koszt działalności państwa mnie zaskoczył. Jako inż. elektronik powinienem być zadowolony z państwowej ochrony polskiego przemysłu elektronicznego, ale jakoś nie jestem.

Obserwowałem robota w akcji. Trzeba przyznać, że twórcy włożyli pracę w algorytm sprzątania. Ruchy robota wydają się na początku trochę chaotyczne. Nie można zapominać, że ma dość ograniczone możliwości poznania otoczenia. Można powiedzieć, że pracuje w trzech trybach:

  • kręcenie się po spirali, poszukiwanie krawędzi
  • ping pong, czyli od ściany do ściany, czyszczenie dużych powierzchni
  • trzymanie się krawędzi, czyszczenie w rogach i dookoła nóg stołu

Roomba pokonuje progi ok 1cm. Problemem dla niej są dywaniki z frędzlami, dolne rurki suszarki do bielizny, sterty kabli. W sytuacjach krytycznych wyłącza się.

Rzeczy, które mi się nie spodobały:

  • Konserwacja robota, trzeba co jakiś czas ręcznie czyścić szczotkę. Jest do tego dedykowane narzędzie, połączenie grzebienia z nożem. Jednym słowem amerykańskie good-enough
  • Chodzi całkiem głośno. Myślałem, że będzie cichszy
  • Brak możliwości ustawienia czasu sprzątania. Robot sprząta jakiś czas. Ma wbudowaną jakąś heurystykę, dzięki której szacuje wielkość pomieszczenia i co za tym idzie czas sprzątania. Z moich obserwacji wynika, że ten czas mógłby być krótszy.
  • Chore ceny robotów u krajowego dystrybutora. Nawet nie chcę patrzeć ile kosztuje filtr powietrza, który za jakiś czas będę zmuszony kupić

Zdjęcia z wyjazdów

2008-06-29, ogólna

Dwie zaległe galerie z wyjazdów: Nałęczów w maju, Sopot w czerwcu. Pogoda na obu była słaba. Zapewne przez to globalne ocieplenie.

repo - pomocnik w walce z bałkanizacją VCSów

2008-04-21, ogólna

repo to taki prosty skrypt pozwalający pobierać źródła projektów, bez znajomości VCS’ów, których to one używają. Stosuję go do zautomatyzowanego pobierania źródeł bibliotek Common Lisp’owych (lisp-libs).

Następne »
This work is licensed under a Creative Commons Attribution-Noncommercial-Share Alike 3.0 Unported License.
(c) 2010 nablaone.net | powered by WordPress with Barecity