Miałem opisać pewną chorą ideę która to narodziła się w polskim internecie. Ale nie opiszę. Opiszę za to pomysł na nową miniaplikację webową
Chodzi o to, że podczas opisywania czegoś co nam się nie podoba (jakaś chora idea, słaby design lub inne dziadostwo) dajemy do tego linka. Ma to wadę. Wyszukiwarki premiują strony do których prowadzi dużo linków. Strony takie pojawiają się na początku listy wyszukiwań. A my przecież nie chcemy premiować dziadostwa. Można nie dać linka, ale nie będzie to wygodne dla czytelnika. Można też link wzbogacić o ref="nofollow", ale nie zawsze da się tak zrobić. Ponadto część ludzi o tym nie wie.
Pomysł jest taki. Zrobić aplikację podobą do tinyurl.com (tak wiem jestem kserobojem :-)). Z tą różnicą, że przekierowywała by na docelową stronę tylko ludziom, wszelkie internetowe pająki dostawały by błąd "404 Page not found". Słowem dla wyszukiwarek taki skrócony adres wskazywał by na pustkę :-).
Podczas dyskusji z kolegą z pracy (geek1) wyłoniła się nazwa shiturl.com. Jak widać adres jest już zajęty!. Inny pomysł to http://shittyurl.com, ale jest trochę za długi. Wybrałem fecurl.com, nazwa trochę mniej wyrazista, ale trudno. Choć ma coś wspólnego z poprzednimi propozycjami
Teraz sprawdzę czy zdążę napisać aplikacyjkę nim się domena spropaguje.
W tej sprawie były już listy policjantów do “Najwyższego CZASU!”. Jednak zjawisko jest ogólniejsze: w Policji wprowadzono wskaźniki. A jak wiadomo, gdy są wskaźniki, to ludzie dbają o wypełnienie wskaźników, a nie o pracę. Jak kiedyś powiedział bodaj śp. prof.Janusz Groszkowski: “Gdy Fabryka Śrubek premiowana jest od wagi, zrobi jedną śrubkę o wadze 1000 ton; gdy od liczby - zrobi miliony śrubek wielkości mikrona. Gdy od wartości - zrobi śrubki ze złota!”…
Kobieta wyjechała na Mazury, a ja siedze i oglądam sobie kawałki z młodości. Internet rzecz cudowna. Kiedyś to nie było tak łatwo zdobyć teledyski, teskty etc. Oto mały wybór.
Na początek Public Enemy. Nie ma co, nawiększy ta kapela miała na mnie wpływ. Zresztą widać to po tym jak się do dziś ubieram :-). Polityczny radykalizm gdzieś zanikł w międzyczasie (w sensie formy niźli treści, bo treści podejmowane przez PE nie były za bardzo krajowe).
BDP/KRS-ONE. To powinna być lektura obowiązkowa dla polskich hiphopowców. Rytm i rymy to esencja HipHopu, a nie jakieś tam pitu pitu i niewyraźne okrzyki. Duck Down Return of Boom Bap Sound of the Police
Jako porządny orientofil nabyłem materac wzorowany na japońskich wzorcach, czyli futon. W pełni naturalny, ekologiczny etc i pozbawiony metalu. Sama bawełna.
Śpi się wygodnie i można go składać na pół na czas dnia.
Jedyna wada, to że zdeka przepłaciłem. Co się okazało post factum.
Po tym jak poprzednia ukranina uległa urazowi mechanicznemu i jej renowacja się nie powiodła, zanabyłem ten oto pojazd na giełdzie różności “Olimpia” (siodło pochodzi z poprzedniczki). Cena nabycia pojazdu jest poniżej kosztu biletu miesięcznego ZTM :-). Inwestycja zapowiada się, podobnie jak to było poprzednią ukrainką, być rentowną.