<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>

<channel>
	<title>nablaone.net</title>
	<atom:link href="http://nablaone.net/blog/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://nablaone.net/blog</link>
	<description>bezintymny blog geeka</description>
	<pubDate>Tue, 29 Jun 2010 20:42:27 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Cross Country w Zelowie</title>
		<link>http://nablaone.net/blog/2010/06/29/cross-country-w-zelowie/</link>
		<comments>http://nablaone.net/blog/2010/06/29/cross-country-w-zelowie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Jun 2010 20:42:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nabla</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[ogólna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nablaone.net/blog/?p=499</guid>
		<description><![CDATA[
Oto krótka relacja ze startów w zawodach cross-country w Zelowie. Był to mój pierwszy start w zawodach motorowych, chyba nawet pierwszy w ogóle.
Historia zaczęła się na wspólnym wyjeździe integracyjnym EA. Tam poznałem innych fascynatów jeżdżenia w terenie. Byli też ludzie z Kielc. Wszyscy byli pozytywnie nakręceni na organizację i startowanie w zawodach cross country. Polecili [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><center><a href="http://picasaweb.google.pl/dstrzalinski/20100619XCPozdzanka#"><img src="http://lh3.ggpht.com/_kyPxYZin6fk/TCPihfnOmQI/AAAAAAAAHHY/N5j-Hr0HM0k/s720/DS7_1098.jpg" width="400px"></a></center></p>
<p>Oto krótka relacja ze startów w zawodach cross-country w Zelowie. Był to mój pierwszy start w zawodach motorowych, chyba nawet pierwszy w ogóle.</p>
<p>Historia zaczęła się na wspólnym wyjeździe integracyjnym EA. Tam poznałem innych fascynatów jeżdżenia w terenie. Byli też ludzie z Kielc. Wszyscy byli pozytywnie nakręceni na organizację i startowanie w zawodach cross country. Polecili mi zawody w Zelowie, jako dobre miejsce na debiut. Tor miał być prosty i niewymagający. Zdecydowałem, że pojadę i zgłosiłem zapotrzebowanie na pakę :-).</p>
<p>Dzień zaczął się o 6 rano. Na 7 byłem umówiony z Pablem, który zabrał mnie i motor w drogę. Po drodze zabraliśmy Jima i jego rumaka i udaliśmy w kierunku miejsca spotkania z resztą ekipy na stacji benzynowej. Tam czekała Jadźka (Prezeska teamu), a za jakiś czas dojechał Robos. Z poranną głupawką ruszyliśmy meblowozem w kierunku Zelowa. W drodze dowiedziałem się o co chodzi w cross country. Półtorej godziny jeżdżenia trochę mnie przeraziło, nigdy nie jeździłem tyle w jednym kawałku czasu.</p>
<p>Miejscowość okazała się nawet spora i była zorganizowana w starym stylu, tj z prostokątnym rynkiem w centrum. Same zawody odbywały się parę kilometrów dalej, na opuszczonym poligonie. Drogowskazem był samochód rozjechany przez czołg. Notabene auto na niemieckich numerach. Zastane warunki były spartańskie, dla takiego mieszczucha jak ja. Dobrze, że była woda ze szlaucha. Na miejscu pojawił się Bruno, oraz zaprzyjaźnione ziomki z Łodzi. Konkurencja też leniwie zaczęła się zbierać.</p>
<p>Wspólne przejście trasy wykazało, znaczące różnice z poprzednim  rokiem. Łatwy debiut stanął pod znakiem zapytania. Na szczęście pierwsze miały jechać trasą quady, co miało ją udrożnić (??) Potem były zapisy, kiełbaska i montaż chipa pomiarowego. Kaucja 200 zwiększyła staranność montażu.</p>
<p>W między czasie przyjechali bracia pokibicować mi, co mnie podniosło na duchu. Brat fotograf profesjonalista, miał zarejestrować ten event.  A stresik zaczął działać zauważalnie. Dobrze, że był tojtoj <img src='http://nablaone.net/blog/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Biegu quadów nie obserwowałem. Wjechałem na tor na kółko zapoznawcze. W tej formule zawodów treningi na trasie są zabronione. Bieg  zamiast ułatwić przejazd, ukazał tor w pełnej krasie. W skrócie błoto, czasem zmielone z sianem, momentami wykręcające nos, cuchnące jakąś bagnistą biomasą.  No i te ciasne zakręty z koleinami. Nie wiem ile ich było, ale dużo.  Była tylko jedna prosta, na której zapinałem bieg numer 3. Kółko zapoznawcze przeżyłem, to i resztę przeżyję pomyślałem <img src='http://nablaone.net/blog/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Na starcie było jakieś 30-40 zawodników. Samego startu za bardzo nie  pamiętam. Kurz, błoto, huk, podmuchy z rozprutych wydechów czteropaków. Można to porównać tylko do pierwszej sceny &#8220;Szeregowca Ryana&#8221;. Dawno takiego szoku nie przeżyłem. Efektem było włączenie się trybu &#8220;przeżycia&#8221;. Wszystko czego się nauczyłem o pozycji i technice poszło w niepamięć. Tyłek na kanapie, nogi szeroko rozstawione, szukające podparcia w melasie. Jak określił kolega, jazda na &#8220;dostawcę pizzy&#8221;. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Kurczowo zaciśnięte ręce spuchły. Coraz trudniej było manipulować sprzęgłem i gazem. Po kolejnej glebie w błocie, zacząłem się zastanawiać co ja tu k***rwa robię. Za taśmą, stoją ludzie, piją piwko, bawią się, jest miło, jest ciepło, jest sucho. A ja tu z błota podnoszę moto, usuwam błoto z gogli, w butach chlupie breja i na dodatek wszyscy mnie objeżdżają częstując ziemią spod kół. Miałem zjechać z trasy. Byłem zrezygnowany. Prezeska poradziła, abym zjechał do punktu serwisowego i tam odpoczął i się nie poddawał. Jakby powiedziała, że mam jechać w drugą stronę to bym pojechał, myślenia brakło. Przeczekałem tam z 20 minut w towarzystwie braci, się nawodniłem, odreagowałem i wróciłem na tor. Zrobiłem jeszcze dwa kółka. I tak minęło półtorej godziny pozbawienia dziewictwa.</p>
<p>Aby być klasyfikowanym, trzeba przejechać połowę tego co zwycięzca. Przejechałem 6 okrążeń, a zwycięzca 13. Zatem skończyłem wyścig poza klasyfikacją.</p>
<p>Dzień zakończył się na imprezie integracyjnej. Browarek, mięsiwo, dyskusje o technice jazdy, smutnej rzeczywistości polskiego sportu motorowego, o ludziach, którym się chce organizować imprezy etc,etc, etc. Zmęczeni poszliśmy spać na pace dostawczaka.</p>
<p>W niedzielę miałem mieszane uczucia co do startu. Z jednej strony byłem zmęczony dniem poprzednim, a z drugiej wiedziałem co mnie będzie  czekać i co robiłem źle. Zawodników było mniej niż w sobotę. Było też  kilku weteranów na ciężkich endurasach, co dawało szansę na niezdobycia ostatniego miejsca. Trasę odwodniono, została pominięta rozmięknięta hopka. I co najważniejsze jechało się w przeciwnym  kierunku.Start już nie był zaskoczeniem. Zacząłem jechać swoim tempem, starając się wybierać swoje ścieżki. Tym razem zwracałem uwagę na elementy techniczne. Tyłek nad kanapą, noga zewnętrzna ma dociskać bak, łokieć w górę. Co najważniejsze, w końcu motocykl zaczął jechać na rezonansie :-). Było słychać cudowny dźwięk kręconego dwusuwa. Momentami udawało się polecieć po melasie, zamiast badać jej głębokość. Ręce zaczęły boleć. W głowie ukazał się głos Guru aka Dr.Housa aka Marka G. &#8220;odtenteguj się od kierownicy&#8221;, tak i też uczyniłem. Po części ze zmęczenia, po części z pewnego poczucia jedności z pojazdem. A okrążenia mijały. Były spektakularne gleby w wodzie przez kibicami.  Cały czas dopingowali mnie Prezeska i Jim. Okrzyki &#8220;Ogień, Ogień&#8221; skandowane z zaskoczenia zachęcały do śmielszego odkręcania gazu. Mijałem kolesi co zatrzymywali się w krzakach aby odpocząć. Wyprzedzali mnie ci dobrzy i ci co lubili skróty. Się jechało i jechało. Coraz lepiej, coraz milej, coraz pewniej. aż czas minął.  Wynikiem 13 okrążeń. Zwycięzca zrobił 18. Dojechałem 4 w kategorii &#8220;open&#8221;. </p>
<p>Zawody dały mi nieźle w kość. Zakwasy dziwnych, wcześniej nie uświadomionych mięśni przyszły dnia następnego. Jeżdżąc samotnie dookoła komina, nie pchał bym się w taki teren po jakim przyszło mi się  ścigać. Konkurencja dobrze wpływa na przełamywanie kolejnych blokad w jeździe. Z drugiej strony widzę, ze opanowywanie techniki ma większe znaczenie niż przygotowanie kondycyjne. Bez techniki jazda przypomina  walkę o przeżycie, która to strasznie wysysa energię. Na pewno nie będą to moje ostatnie zawody. Jak mówili towarzysze, jak się spróbuje, to się chce więcej. A tym czasem trzeba trenować zakręty, pozycję ataku etc, etc. Aha, jak się zastanawiasz czy warto wystartować w zawodach, choć nie umiesz jeździć, powiem tyle warto, bo się może okazać, że trochę umiesz <img src='http://nablaone.net/blog/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Materiały audio-video:</p>
<p><object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/oyo8qMzZl94&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/oyo8qMzZl94&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object></p>
<p><object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/4gIpbDz0U_4&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/4gIpbDz0U_4&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object></p>
<p>Zdjęcia <a href="http://img710.imageshack.us/g/img1615i.jpg/">1</a>, <a href="http://img709.imageshack.us/g/img1655g.jpg/">2</a>, <a href="http://forum.enduro-adventure.com/viewtopic.php?p=53056#53056">3</a>, <a href="http://picasaweb.google.com/102336659508750770208/Pozdzenice2010#">4</a>, <a href="http://picasaweb.google.pl/dstrzalinski/20100619XCPozdzanka">5 (brata)</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nablaone.net/blog/2010/06/29/cross-country-w-zelowie/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Matura z rachunku</title>
		<link>http://nablaone.net/blog/2010/05/05/matura-z-rachunku/</link>
		<comments>http://nablaone.net/blog/2010/05/05/matura-z-rachunku/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 May 2010 18:24:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nabla</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[ogólna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nablaone.net/blog/?p=496</guid>
		<description><![CDATA[Po jakimś czasie elity postanowiły przywrócić maturę z rachunku. Niby mamy cywilizację postagralną, postindustrialną. Ponoć opartą na wiedzy, czy informacji, jak to mówią. A na egzaminie, jak w XIX wieku,  wyliczanie powierzchni pól, dla przyszłych zarządców majątków ziemskich. Czy objętości silosów, dla przyszłych fabrykantów. Gdzie bity, relacje, mediany, dyskretne ciągi? Brak. Ktoś kiedyś powiedział [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po jakimś czasie elity postanowiły przywrócić maturę z rachunku. Niby mamy cywilizację postagralną, postindustrialną. Ponoć opartą na wiedzy, czy informacji, jak to mówią. A na egzaminie, jak w XIX wieku,  wyliczanie powierzchni pól, dla przyszłych zarządców majątków ziemskich. Czy objętości silosów, dla przyszłych fabrykantów. Gdzie bity, relacje, mediany, dyskretne ciągi? Brak. Ktoś kiedyś powiedział o nauczycielach i dziennikarzach, jako o  sprzedawcach idei z drugiej ręki. Tu mamy sprzedawców z bazaru na Kole, z szyldem &#8220;nowość&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nablaone.net/blog/2010/05/05/matura-z-rachunku/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Skąd się biorą informatycy</title>
		<link>http://nablaone.net/blog/2010/04/07/skad-sie-biora-informatycy/</link>
		<comments>http://nablaone.net/blog/2010/04/07/skad-sie-biora-informatycy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Apr 2010 21:08:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nabla</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[ogólna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nablaone.net/blog/?p=492</guid>
		<description><![CDATA[Gdzieś w jednym z biurowców na Domaniewskiej. Dwie pracownice rozmawiają o urodzie swych dzieci. W końcu jedna pyta:
- A co zrobisz jak zbrzydnie?
- Kupię mu komputer i zostanie informatykiem.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gdzieś w jednym z biurowców na Domaniewskiej. Dwie pracownice rozmawiają o urodzie swych dzieci. W końcu jedna pyta:<br />
- A co zrobisz jak zbrzydnie?<br />
- Kupię mu komputer i zostanie informatykiem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nablaone.net/blog/2010/04/07/skad-sie-biora-informatycy/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Automat propagandowy w facebook.com</title>
		<link>http://nablaone.net/blog/2010/04/06/automat-propagandowy-w-facebookcom/</link>
		<comments>http://nablaone.net/blog/2010/04/06/automat-propagandowy-w-facebookcom/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Apr 2010 21:05:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nabla</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[ogólna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nablaone.net/blog/?p=484</guid>
		<description><![CDATA[Od jakiegoś czasu używam facebooka, raczej bywam tam. Jest w tym serwisie kilka ciekawych rozwiązań. Trudno tu mówić o serwisie, jest to raczkująca, jakby nie było, platforma do aplikacji opartych na zdygitalizowanych relacjach ludzi. Jak z każdą nową technologią, nikt na razie nie wie jak ją spożytkować, także służy głównie do zabawy. W obecnym stadium [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od jakiegoś czasu używam facebooka, raczej bywam tam. Jest w tym serwisie kilka ciekawych rozwiązań. Trudno tu mówić o serwisie, jest to raczkująca, jakby nie było, platforma do aplikacji opartych na zdygitalizowanych relacjach ludzi. Jak z każdą nową technologią, nikt na razie nie wie jak ją spożytkować, także służy głównie do zabawy. W obecnym stadium niewiele różni się od wymyślonej przez kolegę z pracy (jakieś 10 lat temu) aplikacji &#8220;Co ci leży na wątrobie&#8221;. Podobnie też działało plotkuj.net. Typowy strumień myśli, bez początku, końca, celu etc. Na razie tak to wygląda, ale zmieni się, bo FB ma API i można się podłączyć.</p>
<p>Jakiś czas temu badałem możliwości FB. Jednym z efektów była aplikacja, &#8220;Wykrywacz romansów&#8221;, która to, stosunkiem liczby użytkowników do linii kodu plasuje się w czołówce moich programistycznych osiągnięć :-).</p>
<p>Drugim efektem, jest następujący pomysł. Można użyć FB do zbudowania automatycznego sprzętu reklamowego, mówiąc bez ogródek do wciskania ludziom propagandy komercyjnej.  Mówiąc automatycznego, mam na myśli pełną automatykę :-).  Użytkownik końcowy sprzętu dodawałby co chce rozpropagować i komu, a sprzęt zająłby się brudną robotą. </p>
<p>FB zbudowany jest w oparciu o ideę sieci społecznej. Każdy użytkownik łączy swój profil z profilami innymi użytkowników, relacjami-przyjaciel, w związku, rodzeństwo etc. Jest to zatem zwykły graf z etykietowanymi krawędziami.  Użytkownicy dokonują samoklasyfikacji swojego profilu poprzez dodawanie przynależności do grupy zainteresowań: &#8220;Warszawa&#8221;, &#8220;Lubie poranną kawę&#8221; etc. Pomijam fakt umieszczania informacji o swoich poglądach religijnych czy politycznych.  Dodatkowo przez analizę aktywności między użytkownikami, można by określić &#8220;jakość&#8221; relacji, jej emocjonalny charakter i co najważniejsze jakie idee są promowane (przycisk &#8220;like&#8221;).  Mając graf o węzłach zawierających kategorie idei, oraz krawędzie gdzie te idee przepływają można określić ich optymalne drogi, oraz co najważniejsze który węzeł dokonuje wzmocnienia. Czyli kto jest entuzjastą, propagatorem, a w naszym przypadku będzie użytecznym idiotą. Jemu podeśle się treść, jako &#8220;Fan page&#8221;, prośbę dodania jako przyjaciela. On łyknie przynętę i pośle dalej. Uważny czytelnik, zwróci uwagę na ograniczoną możliwość analizy profili użytkowników. To nie jest problem. Mało kto czyta, przy uruchamianiu aplikacji, na co jej pozwala. A mogą wiele.</p>
<p>Pomysł genialny. Już wymyśliłem sobie w czym go zrobię, a w Clojure, a co. Już wymyśliłem interface, API, etc. Już zaplanowałem zyski. Normalnie samograj. Aż tu nagle &#8230;</p>
<p>Się dowiedziałem, jak to robią ludzie nietechniczni z agencji od propagandy. Zakładają &#8220;Fan page&#8221;, zwołują tłumy, po przekroczeniu masy krytycznej sieją spam. Bez finezji, bez żenua, ot tak po prostu.</p>
<p>Po raz kolejny zdaję sobie sprawę ze swojego techno-inżynierskiego podejścia do biznesu.  Do tego dążenia do kompletności, ortogonalności, słowem pięknych rozwiązań. A tu wystarczy rozwiązanie typu polówka na chodniku, no dobra, szczęka na bazarze. Byle prowizorka  i się biznes kręci. Ehhh.</p>
<p>Zatem założyłem pierwszego &#8220;fan page&#8217;a&#8221; o ciekawej treści <a href="http://www.facebook.com/group.php?gid=111397705551552&#038;ref=nf">&#8220;Lubię piersi&#8221;</a> i zobaczymy co się będzie działo <img src='http://nablaone.net/blog/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nablaone.net/blog/2010/04/06/automat-propagandowy-w-facebookcom/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Mastering</title>
		<link>http://nablaone.net/blog/2010/03/29/mastering/</link>
		<comments>http://nablaone.net/blog/2010/03/29/mastering/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Mar 2010 18:34:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nabla</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[ogólna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nablaone.net/blog/?p=477</guid>
		<description><![CDATA[Mastering, wykończenie, czyli to, co czyni treść atrakcyjną w odbiorze. Dwie zupełnie różne treści. Mimo, że są różne, nawet sprzeczne, ale lśnią podobnie. Cała walka toczy się o intensywność lśnienia. 
W muzyce mastering objawia się między innymi kompresją dynamiki. Współczesne utwory są głośne, płaskie, pozbawione kopa. Ale tak samo głośno brzęczą w odtwarzaczu mp3.  Patrzna [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mastering, wykończenie, czyli to, co czyni treść atrakcyjną w odbiorze. Dwie zupełnie różne treści. Mimo, że są różne, nawet sprzeczne, ale lśnią podobnie. Cała walka toczy się o intensywność lśnienia. </p>
<p>W muzyce mastering objawia się między innymi kompresją dynamiki. Współczesne utwory są głośne, płaskie, pozbawione kopa. Ale tak samo głośno brzęczą w odtwarzaczu mp3.  Patrz<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Loudness_war">na wikipedii</a>. Takie podejście budzi sprzeciw. Szczególnie wyznawców HiFi, którzy przepłacają za sprzęt, a z drugiej strony otrzymują na nośniku muzykę o dynamice policyjnej szczekawki.</p>
<p>W filmach, trwa wojna z dynamiką kolorów. Lśnienie, uzyskuje się spłaszczając paletę do dwóch barw. Pomarańczowo-niebieska papka atakuje z ekranów. Patrz tu <a href="http://theabyssgazes.blogspot.com/2010/03/teal-and-orange-hollywood-please-stop.html"> (<a href="http://jan.rychter.com/blog/2010/3/22/niebieskopomaraczowy-sza-filmowy.html">tu znalezione </a>).  Cóż z cyfrowych kin, HDMI, HD coś tam, 24 bitowej reprezentacji kolorów. Jak filmy są prawie duochromatyczne. </p>
<p>Z drugiej strony, są masteringi do których się wszyscy już przyzwyczaili. Kiedyś przedmioty luksusowe drogie, trwałe, twarde, długożywotne. Wszystkie były, pokryte, albo wypolerowanym metalem, albo laką. Dziś plastikowa tandeta jest metalizowana, by mieć to lśnienie jakości. Wszystko musi lśnić. Brak różnorodności wykończeń już tak nie dziwi. Któż, by chciał mieć matowy, chropowaty, pozbawiony blasku samochód. A przecież pokrycie lakierem to jedna z wielu możliwości. </p>
<p>Czy jest mastering ludzkich relacji? Jak on się objawia. O tym, za lat parę :-).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nablaone.net/blog/2010/03/29/mastering/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Co by tu dalej z tym blogaskiem</title>
		<link>http://nablaone.net/blog/2010/03/22/co-by-tu-dalej-z-tym-blogaskiem/</link>
		<comments>http://nablaone.net/blog/2010/03/22/co-by-tu-dalej-z-tym-blogaskiem/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Mar 2010 21:16:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nabla</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[ogólna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nablaone.net/blog/?p=475</guid>
		<description><![CDATA[Dawno nic nie napisałem na blogasku. Słyszę głosy domagające się nowych wpisów. Się zastanawiam co by tu napisać? Może  o znudzeniu webdwazeryzmem, może o  zostaniu fanboyem Apple, może o inżynierskich aspektach tworzenia muzyki EDM :-). Może o czymś zupełnie innym. Może porzucić ten &#8220;bezintymny&#8221; podtytuł. A może zamknąć to w cholere?  Tyle [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dawno nic nie napisałem na blogasku. Słyszę głosy domagające się nowych wpisów. Się zastanawiam co by tu napisać? Może  o znudzeniu webdwazeryzmem, może o  zostaniu fanboyem Apple, może o inżynierskich aspektach tworzenia muzyki EDM :-). Może o czymś zupełnie innym. Może porzucić ten &#8220;bezintymny&#8221; podtytuł. A może zamknąć to w cholere?  Tyle możliwości dają te komputery, że  o konkret ciężko <img src='http://nablaone.net/blog/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nablaone.net/blog/2010/03/22/co-by-tu-dalej-z-tym-blogaskiem/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>[diy] Magnetyczny wieszak</title>
		<link>http://nablaone.net/blog/2010/02/27/diy-magnetyczny-wieszak/</link>
		<comments>http://nablaone.net/blog/2010/02/27/diy-magnetyczny-wieszak/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 27 Feb 2010 21:48:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nabla</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[ogólna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nablaone.net/blog/?p=471</guid>
		<description><![CDATA[
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object width="400" height="300"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/1OEqdgzMGa4&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/1OEqdgzMGa4&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="300"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nablaone.net/blog/2010/02/27/diy-magnetyczny-wieszak/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Austriacy atakują mejnstrim</title>
		<link>http://nablaone.net/blog/2010/01/30/austriacy-atakuja-mejnstrim/</link>
		<comments>http://nablaone.net/blog/2010/01/30/austriacy-atakuja-mejnstrim/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 30 Jan 2010 11:05:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nabla</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Finanse]]></category>

		<category><![CDATA[libertas]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nablaone.net/blog/?p=465</guid>
		<description><![CDATA[
  
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object width="400" height="300"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/d0nERTFo-Sk&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/d0nERTFo-Sk&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="300"></embed></object></p>
<p> <img src='http://nablaone.net/blog/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nablaone.net/blog/2010/01/30/austriacy-atakuja-mejnstrim/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Efekt Facebooka - nieoczekiwane zainteresowanie aplikacją</title>
		<link>http://nablaone.net/blog/2009/12/20/efekt-facebooka-nieoczekiwane-zainteresowanie-aplikacja/</link>
		<comments>http://nablaone.net/blog/2009/12/20/efekt-facebooka-nieoczekiwane-zainteresowanie-aplikacja/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Dec 2009 18:58:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nabla</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[ogólna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nablaone.net/blog/?p=456</guid>
		<description><![CDATA[Napisałem prostą aplikacyjkę na facebook.com Wykrywacz romansów wśród znajomych. Tak w ramach obczajania mozliwości platformy i jego API. Na początku miało być coś innego, ale wyszło to co wyszło :-).
Wczoraj zaglądam na panel developerski, celem konfiguracji kolejnej aplikacji. A tu niespodzianka. Aplikacji użyło ~20k użytkowników :-).  Myśle sobie błąd. Ale logi z mojego serwera [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Napisałem prostą aplikacyjkę na facebook.com <a href="http://www.facebook.com/apps/application.php?id=193271614388">Wykrywacz romansów wśród znajomych</a>. Tak w ramach obczajania mozliwości platformy i jego API. Na początku miało być coś innego, ale wyszło to co wyszło :-).</p>
<p>Wczoraj zaglądam na panel developerski, celem konfiguracji kolejnej aplikacji. A tu niespodzianka. Aplikacji użyło ~20k użytkowników :-).  Myśle sobie błąd. Ale logi z mojego serwera HTTP potwierdziły zwiększony ruch.</p>
<p><a href="http://nablaone.net/varia/wykrywaczromansow-1.png" "><img src="http://nablaone.net/varia/wykrywaczromansow-1.png" width="400px"></a></p>
<p>Epidemia zaczęła się tydzień temu, w środę miała swój szczyt. Teraz powoli się wygasza.</p>
<p><a href="http://nablaone.net/varia/wykrywaczromansow-2.png" ><img src="http://nablaone.net/varia/wykrywaczromansow-2.png" width="400px"></a></p>
<p>Kolejne aplikacje postaram się obserwować na bieżąco i w peaku dać komercyjną funkcjonalność <img src='http://nablaone.net/blog/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nablaone.net/blog/2009/12/20/efekt-facebooka-nieoczekiwane-zainteresowanie-aplikacja/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>[diy] Nowa klatka dla świń</title>
		<link>http://nablaone.net/blog/2009/12/12/dyi-nowa-klatka-dla-swin/</link>
		<comments>http://nablaone.net/blog/2009/12/12/dyi-nowa-klatka-dla-swin/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Dec 2009 17:32:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nabla</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[diy]]></category>

		<category><![CDATA[ogólna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nablaone.net/blog/?p=453</guid>
		<description><![CDATA[
Świnie otrzymały nową klatkę. Projekt i wykonanie własne. Ma być bardziej funkcjonalna, niż te sprzedawane w sklepach zoo. Głównie  chodzi  łatwiejszy dostęp do wnętrza. Krata na górze w przypadku świń jest zbędna. Tak wysoko nie podskoczą :-).  Dodatkowo kółka pozwalają na łatwiejsze przemieszczenie, w celu konserwacji stanowiska, jak i usuwania do pokoju [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://nablaone.net/cavia/cavia_klatka.jpg"><img src="http://nablaone.net/cavia/cavia_klatka_s.jpg"></a></p>
<p>Świnie otrzymały nową klatkę. Projekt i wykonanie własne. Ma być bardziej funkcjonalna, niż te sprzedawane w sklepach zoo. Głównie  chodzi  łatwiejszy dostęp do wnętrza. Krata na górze w przypadku świń jest zbędna. Tak wysoko nie podskoczą :-).  Dodatkowo kółka pozwalają na łatwiejsze przemieszczenie, w celu konserwacji stanowiska, jak i usuwania do pokoju B, w przypadku najazdu gości.</p>
<p>Elementy składowe: przycięty kosz wystawowy, spienione pcv, kółka, stary polar na hamak.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nablaone.net/blog/2009/12/12/dyi-nowa-klatka-dla-swin/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
