Parę tygodnie po tym jak udało mi się przez allegro kupić tę książkę, pojawiło się nowe wydanie: Atlas Zbuntowany A.Rand. I jakby nie liczyć o połowę tańsze. Hmmm, jaką by tu racjonalizację znaleźć ;-).
“Furgalnym” czytelnikom mogę polecić księgarnię Ksiegarnia Warszawa. Taniej niż w Merlinie
Zestawów jest tylko, albo aż, 12. Tyle udało mi się kupić książek na stoisku książki-bardzo-taniej. Prezentowana cena jest negocjowalna, żeby nie powiedzieć czysto formalna.
Strona projektu cuchnie tanim markietingiem i designem rodem z web0.9. Tagi BLINK i MARQUEE mają celowo straszyć :-). Jak znajdę jakiś tutorial dla webmasterów sprzed 10 lat będzie jeszcze gorzej.
Rysiek Szopa organizuje spotkanie lispowców w Warszawie. Mam zamiar wziąć udział. Będzie ciekawie. Ciekawe czy przerodzi się to w cykliczną imprezę.
W odpowiedzi anons na grupie comp.lang.lisp, odpowiedział niejaki A.L., znany “troll” amerykanista z grupy pl.regionalne.warszawa. Świat jest mały :-). A wydawało by się, że Lisp to mniejszość mniejszości.
BTW.
Nadal próbuje zrobić swój własny framework/środowisko do tworzenie webaplikacji. Demonstracyjne aplikacje są/będą dostępne pod adresem nablaone.net/wdk/, a źródła wdk. Instrukcji instalacji i uruchomienia brak.
repo to taki prosty skrypt pozwalający pobierać źródła projektów, bez znajomości VCS’ów, których to one używają. Stosuję go do zautomatyzowanego pobierania źródeł bibliotek Common Lisp’owych (lisp-libs).
Akcja ciekawa, a zarazem zadziwiająca. Że trzeba to przypominać. Przecież klu łeba to linki do linków. No chyba, że kogoś dopadł syndrom onetu-koniec-internetu, gdzie artykuły nie zawierają linków do obcych materiałów. Taki dziwny portal, taka brama internetu, która nie prowadzi na wielkie wody ino do forum napędzanego przez klakierów. Getto jednym słowem.
Na swoim blogu sławny JZW opisał metodę robienia backupów: Jamie Zawinski: backups. Metoda nie jest za bardzo wyrafinowana. Polega na kopiowaniu danych na drugi dysk przy użyciu rsync’a. JZW zaleca dodać stosowne wywołanie rsynca do cron’a i mieć backup z głowy.
Nie utrzymuję komputera włączonego non-stop, a i dysk z backupem jest podłączany tylko czasami. Zatem, zrobiłem trochę inaczej :-).
W ubuntu, jak się podłączy dysk przez USB, to jest on automatycznie montowany w katalogu /media/jakaśnazwa. Gdzie “jakaśnazwa” to etykieta, którą można zmienić:
tune2fs /dev/sdb1 -L dysk-na-bakup
Napisałem skrypt, który to sprawdza czy pojawił się taki dysk. Jeśli się pojawił to kopiuje na niego ważne dane. Jak się kopiowanie skończy to go wyłącza (sdparm). Wiadomo, kiedy można odpiąć dysk i odstawić na półkę. Żadnych progress-barów, czy komunikatów via xmessage
Skrypt jest tu: backup-disk. Jak będą chętni to napiszę README
Na blip.pl jest user blipbot który czyta feedy i zapodaje najnowszy wpis w swoim statusie. Na razie czyta myslalemze.pl, na prośbę kolegi S. Potem może będzie czytał inne :-).
Wielce zaawansowana treść skryptu jest tu feed2blip.git.
Dopiero co ucichła nagonka na posiadaczy starych dowodów osobistych systemu PESEL1.0, a już pojawił się nowy system. To PESEL2.0. Już 1/4 obywateli otrzymało nowy numer PESEL2.0. Nie obyło się bez problemów. Szczęśliwcy co go mają chętnie zapraszają innych obywateli do współpracy. PESEL2.0 jest zupełnie inny niż poprzednik. Można dowolnie edytować zawartość dowodu, zmienić zdjęcie, stan posiadania potomstwa etc. Jednym słowem super! Przez co dowód jest zawsze aktualny. Już nigdy więcej policjant nie przyczepi się, gdy zmienisz fryzurę.
Jak podaje yashke.com biznes2.0 już zaufał nowemu peselowi. Firma monetto.pl świadcząca usługę lichwa2.0 podpisała list intencyjny. Będą się integrować. I dobrze.
Ciekawe, co na to dotychczasowy monopolista firma RP0.9. Na razie nic nie wiadomo. Trzeba poczekać na reakcję obecnego CEO p. Tuska.
W następnym odcinku: walne zgromadzenie firmy RP0.9 postanawia uruchomić swój serwis SEJM2.0 w oparciu o sprawdzony produkt MediaWiki (idea mądrość-kolektywu2.0). Ciekawe.
Jako, że muzyczka deepmix.ru w niektórych miejscach nie jest dostępna, bo nadają na porcie 8040. Postanowiłem przepuścić muzyczkę przez mój serwerek i wystawić po standardowym porcie 80 :-). Wszystko przy użyciu lighttpd.
Nie zadziałało. Postanowiłem, zając się tym na drugi dzień.
I się nie doczekałem, serwer zdechł. Lighttpd próbował wciągnąć cały strumień do pamięci. Wystąpił OOM i jąderko pozabijało losowo procesy. Grrr. A taki był ładny uptime. Ponad 150 dni.